Użytkownik: 
Hasło: 

Najlepszy humor, dowcipy gry i filmiki... niezła zabawa. Wielka dawka dobrego humoru

Śmieszne dowcipy, gry online i filmiki... niezła zabawa. Śmieszne filmy

Pibip.net

tanie notebooki vbi

Strona główna Kontakt Mapa serwisu

Dowcipy

- Witam na konwencji PiS-u. Na dzisiejszym zjeździe zajmiemy się lustracją dziadków z Wehrmachtu i przywilejami dla kaczek. Prosimy Prezesa o zabranie głosu. - Karmcie kaczki. - Dziękuję. Kto następny? - Ludwik Dorn. - Proszę bardzo. - Tak, jestem postkomunistą! Tak, jestem z SLD! Jestem podstawą SLD! - Ludwiku, nie wygłupiaj się. To nie te wybory, przecież Cimoszewicza już wykosiliśmy. Nawalaj na Tuska! - Jacku, kim była babcia Tuska? Autor: Krzysztof Kowalczyk

„Piosenka o dwóch takich, co ukradli Księżyc” Kiedy jeszcze Księżyc był, A oni byli mali, Gdy towarzysz Gomułka żył, Oni byli wspaniali. - Dawaj Lechu skoro sił My narozrabiamy. Księżyc podłej partii był, To Księżyc zabrali. Ref. Teraz Lechu w wielkiej sławie Ukradł nam Plutona, A gdzie bracie Jarosławie Twoja wierna żona? Wielcy bracia są jak pawie Lub królowa Bona. Obraź ich, a na rozprawie O tym się przekonasz. Jeden dzisiaj prezydentem, A drugi premierem. Żaden nie był konfidentem, Ani bulterierem. W sejmie wszyscy populiści Im się dziś kłaniają. Sprawiedliwość niech się ziści, PiS ma zawsze mało. Ref. Teraz Lechu w wielkiej sławie Ukradł nam Plutona, A gdzie bracie Jarosławie Twoja wierna żona? Wielcy bracia są jak pawie Lub królowa Bona. Obraź ich, a na rozprawie O tym się przekonasz. Z Wałęsą się pokłócili O romans z Platformą, A nie z braćmi Kaczyńskimi - Lechu, tak nie wolno. Zaraz, zaraz wybuchnie afera Billboardów z Platformą. Brak dowodów - nie popieram. A Kurskiemu wolno. Ref. Teraz Lechu w wielkiej sławie Ukradł nam Plutona, A gdzie bracie Jarosławie Twoja wierna żona? Wielcy bracia są jak pawie Lub królowa Bona. Obraź ich, a na rozprawie O tym się przekonasz. Jeden powie „spieprzaj dziadu”, To dziad szybko spieprza. Szukają go w całym kraju Z lądu i z powietrza. Prezes także nową Polskę Czwartą nam zwiastuje. Patriotyzmy giertychowskie, A hymn to fałszuje. Ref. Teraz Lechu w wielkiej sławie Ukradł nam Plutona, A gdzie bracie Jarosławie Twoja wierna żona? Wielcy bracia są jak pawie Lub królowa Bona. Obraź ich, a na rozprawie Jak dziad się przekonasz. Autor: Krzysztof Kowalczyk, Bogucin

Wykoleił się pociąg wiozący naszych ukochanych przedstawicieli narodu, nasz Sejm umiłowany. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki, śmigłowce i inne takie.
Przyjeżdżają na miejsce, znajdują rozpieprzony pociąg i ani żywego ani martwego ducha.
Szef ratowników pyta okolicznych włościan:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
-To wszyscy zginęli, co do jednego?!
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam panie politykom wierzył...

Robotnik pyta Gomułkę:
- Towarzyszu, kto wymyślił socjalizm: robotnik czy uczony?
- No, oczywiście, że robotnik!
- Ja też tak myślę, bo gdyby to był uczony, to by najpierw wypróbował na szczurach.

(1984 rok)
Jaruzelski pyta Reagana, dlaczego w USA jest dobrobyt a w Polsce nie?
- Bo u nas najpierw jest Bóg, potem rząd, a na końcu ja.
- Przecież to tak samo jak u nas: najpierw jest Bug, za nim rząd, a potem ja.

Hrabia: Janie, czy cytryna ma nóżki?
Jan: Nie, panie...
Hrabia: O rany, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...

Hrabia pyta slużącego Jana:
- Czy nasz telewizor ma drzwiczki?
- Nie, panie hrabio!
- Niech to! Znowu caly wieczór patrzyłem w kominek.

Hrabia do Jana:
- Janie?
- Tak, jaśnie panie...
- Czy przy spłuczce są dwa sznurki?
- Nie.
- Znowu narobiłem pod zegarem.

- Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
- W prawo, panie hrabio.
- O cho*era, znowu zjechałem na dół zsypem.

Hrabia wraca z długiego pobytu zagranicą. Gdy wchodzi do ogrodu - widzi pełno śniegu, a na nim wysikane "WITAMY SZANOWNEGO HRABIĘ". Zdziwiony hrabia idzie do Jana i pyta:
- Janie, kto zrobił ten napis przed domem?
- Ja!
- Ale przecież ty nie umiesz pisać!
- Wiem, hrabina mnie prowadziła.

Grupka dzieci podchodzi do hrabiego spacerującego w parku i wskazując na zamek pyta:
- Czy pan tam mieszka?
- Tak.
- A czy są tam jekieś straszydła?
- Nie. Jestem jeszcze kawalerem.

Londyn, XVIII wiek. Jeden z pierwszych biegów ulicznych. Wyścigowi przygląda się hrabia.
- Janie, dlaczego ludzie tak szybko biegną?
- Jaśnie panie, to jest wyścig. Ludzie ścigają się do mety. Kto pierwszy przekroczy metę, otrzymuje nagrodę pieniężną.
- Rozumiem. No wię poco biegną pozostali??

Hrabina do Jana:
- Janie! Hrabia jest bardzo chory. Proszę ukręcić mu dwa jajka.
Po chwili słychać:
- AAAAAAAAAAAAUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!

Do hrabiego przychodzi Jan i mówi:
- Jaśnie panie! Znowu przyszedł ten żebrak, który twierdzi że jest pana krewnym.
- To chyba jakiś idiota!
- Ja też tak myślę. Ale to jeszcze nie dowód!

Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widzą jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widzą jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jada dalej i widzą jelenia.
- Hrabio, może teraz ja spróbuję?
- Dobrze Janie.
Jan strzelił i jeleń padł.
- Jak to zrobiłeś?
- Trzeba celować w środek stada...

1       6  7  8  9  10  11  12  13  14       50