Użytkownik: 
Hasło: 

Najlepszy humor, dowcipy gry i filmiki... niezła zabawa. Wielka dawka dobrego humoru

Śmieszne dowcipy, gry online i filmiki... niezła zabawa. Śmieszne filmy

Pibip.net

tanie notebooki vbi

Strona główna Kontakt Mapa serwisu

O hrabim

Hrabia beszta lokaja:
- To skandal, od pół godziny dzwonię i dzwonię, a ty nie przychodzisz!
- Nie słyszałem, jaśnie panie.
- To mogłeś przyjść i powiedzieć, że nie słyszysz!

Lord podróżował po oceanie, statek zatonął, a on wylądował na bezludnej wyspie. Po pięćdziesięciu latach - sensacja, lord został odnaleziony przez statek handlowy, który przypadkiem przepływał obok. Natychmiast na tej wyspie zjawili się reporterzy i jeden z dziennikarzy prosi, by lord oprowadził go po wyspie. Zaczyna rozmawiać z lordem: - Przez 50 lat, lordzie, na tej wyspie, kompletnie sam!? Jak to jest możliwe!? Jak lord dawał sobie radę? - Ja to wszystko panu pokażę... Wchodzą na polanę, na której stoją trzy szałasy. Dziennikarz ze zdziwieniem: - Lordzie, mówił pan, że przez 50 lat był zupełnie sam, a tu widzę trzy szałasy?! - Ja ci to wszystko chłopcze wytłumaczę - mówi lord. - Ten pierwszy szałas to jest dom, gdzie mieszkałem.. - No, a ten drugi szałas? - Ten drugi szałas, to jest klub do którego uczęszczałem. - A ten trzeci szałas? - Ten trzeci szałas, to klub, w którym moja noga nigdy więcej nie postanie!

- Janie, ugotuj mi jajko na miękko. - Obrać, jaśnie panie, ze skorupki? - Nie, dzisiaj popracuję.

- Janie! - Słucham pana. - Czy możesz przysunąć tu fortepian? - Tak, panie hrabio. Będzie pan grał? - Nie, ale zostawiłem tam cygaro.

Hrabia do Jana: - Janie, dziś spotkam się z maharadżą. - Wiem, panie. - Masz przygotować olśniewającą ucztę. - Wiem, panie. - Maharadża jest wegetarianinem. - Wiem, panie. - Przygotuj jak zawsze: pieczoną świnię, 25 udek z kurczaka, polędwicę, cielęcinę oraz kilkanaście krwistych befsztyków. - Przypominam że maharadża jest wegetarianinem. - Nie wymądrzaj się, pamiętam, to co wymieniłem będzie dla mnie. - A co dla maharadży? - Kilka marchewek, ale nie za wiele.

Pewien hrabia po dosadnej dyskusji z małżonką, opuszczając salon z całym dostojeństwem należnym jego osobie, zwraca się spokojnym głosem do swojego lokaja: - Edwardzie! Proszę podać mi okrycie, kapelusz i parasol. Idąc do drzwi dodaje: - Bądź też łaskaw mocno trzasnąć drzwiami za moimi plecami kiedy wyjdę.

W hotelu hrabia prowadzi po schodach konia. - Ależ szanowny panie - interweniuje portier - po schodach nie wolno prowadzić koni! - Przykro mi - odpowiada hrabia - ale ostatnio w windzie bardzo źle się czuł...

1       1  2  3  4       4